Babia Góra w maju Autor : Martens kategoria: Wycieczki w okolicy







W miesiącu maju stałym punktem naszego kalendarza turystycznego jest wyprawa na Babią Górę. Znajdujące się po północnej stronie, pokryte śniegiem, stoki Babiej Góry są bez cienia wątpliwości największą atrakcją ekspedycji.


Mapa:

Dystans: Suma przewyższeń: Dystans pod górę:
Procent pod górę: Dystans w dół: Procent w dół:


Jest maj, dość wczesna pora - 5:00. Na Babią Górę startujemy z miejscowości Bielsko-Biała.  Wrzucamy ekwipunek do samochodu i ruszamy w kierunku Zawoi. Bardzo ładna pogoda, 19 stopni Celcjusza, bezchmurne niebo,  zachodni wiatr, alergiczne stężenia w normie....

mapa

Wita nas Gmina Zawoja! Dotarliśmy do parkingu w okolicy Przełęczy Krowiarki. Podążamy w stronę punktu początkowego naszej  wycieczki - Przełęczy Krowiarki. Na Przełęczy Krowiarki (Przełęcz Lipnicka 1012 m) znajduje się  koniec Szlaku Papieskiego, oznaczony rzeźbioną pamiątkową tablicą. Na polanie postument poświęcony Karolowi Wojtyle będący nawiązaniem do jego pobytu w Zubrzycy Górnej w 1938 roku, gdzie jako młodzieniec przebywając w wojsku pracował w Junackim Hufcu Pracy przy budowie Drogi Karpackiej. Na przełęczy można obejrzeć płytę symboliczną poświęconą utalentowanemu językoznawcy, prof. Zenonowi Klemensiewiczowi, który zginął w  2. kwietnia roku 1969, na stoku północnym Policy. Na Przełęczy Krowiarki jest wejście na turystyczne szlaki Babiogórskiego Parku Narodowego. Nazwa polany  pochodzi od kobiet nazywanych krowiarkami, które wypasały tutaj krowy. Przełęcz jest fantastycznym punktem na rozpoczęcie wypraw: na Babią Górę (czerwone znaki), do schroniska PTTK na Markowych Szczawinach (niebieskie znaki), do Zawoi Policzne (znaki niebieskie), do Zubrzycy Górnej i Orawskiego Parku Etnograficznego (zielone znaki).

 

mokry stawek

Trasa naszej wedrówki: Przełęcz Krowiarki - Mokry Stawek - Markowe Szczawiny - Skręt Ratowników (Akademicka Perć) - Diablak - Gówniak - Kępa - Sokolica - Przełęcz Krowiarki.

Mokry Stawek to pierwszy przystanek na szlaku. Ładny, staw naturalny, tą porą roku zaopatrzony jest jeszcze w wodę (jesienią dość często staw wysycha).   

 

 

markowe szczawiny

Schronisko na Markowych Szczawinach. Pomysłem prezesa Oddziału Babiogórskiego Towarzystwa Tatrzańskiego (następnie PTT) dr Hugona Zapałowicza zostało wybudowane schronisko na Markowych Szczawinach. Jego otwarcie miało miejsce 15 września roku 1906. W skład schroniska wchodziła kuchnia, jadalnia, pięcioosobowa izba dla panów i trzyosobowa izba dla pań. Stanowiło odpowiedź polskiej strony na dużą ekspansję na tych terenach pochodzącego z Niemiec towarzystwa Beskidenverein. W 1922 roku schronisko pozostało rozbudowane. Następne rozbudowy odbyły się w okresie: 1925, 1926, 1931 i 1934. Uczyniły schronisko na Markowych Szczawinach obiektem nowoczesnym i mającym sporo powierzchni. We wrześniu roku 1934 do schroniska doprowadzona została telefoniczna linia i wodociąg. Przed II wojną światową udało się jeszcze rozbudować I piętro schroniska i pokryć dachem jego werandę. W styczniu roku 1945 ówczesny gospodarz schroniska Rudolf Wielgus uchronił je przed spaleniem przez wycofujących się Niemców.

 Budynek po wojnie wciąż użytkowany był jako schronisko przez PTT. W roku 1950 po złączeniu PTT z PTK jego właścicielem pozostał spadkobierca obydwu towarzystw PTTK. W roku 1964 został przeprowadzony całkowity remont schroniska. Pozostała stworzona kotłownia i dostarczono agregat prądotwórczy. Obiekt dysponował 64 noclegowymi miejscami w wieloosobowych pokojach,  ma osobiste ujęcie wody, oczyszczalnie ścieków. Z Zawoji została doprowadzona elektryczna energia. W roku 2006 dokonano rozbiórki starego schroniska. Po roku pozostało wybudowane nowe schronisko na Markowych Szczawinach.

 

 

parówki

 Ciepły posiłek przed ostatecznym podejściem. Interesujące mieszanka .... parówki z Hoop Colą :-).

lowell

Ruszamy...

henio

Łańcuchy na szlaku. Akademicka Perć daje dużo satysfakcji.

zdobywcy

Blisko Babiej Góry.

Lisek

Lis na Babiej Górze....

 

  Babia Góra jest cudowna i niebezpieczna zarazem. To najwyżej położony szczyt w części polskiej Beskidu Żywieckiego, zresztą cały masyw babiogórski w sposób wyraźny króluje pośród dużych, sąsiednich pasm Beskidu Żywieckiego. Na Babiej Górze, jak na niewielu szczytach beskidzkich, zobaczyć można gołoborza skalne, hale wysokogórskie i połacie kosodrzewiny, czyli normalny alpejski krajobraz.
 
  Patrząc od kierunku zachodniego masyw Babiej Góry rozpoczyna się na Przełęczy Jałowieckiej, skąd grzbiet ostro wznosi się na Małą Babią Górę, nazywaną również Cylem (1517 m). Następnie lekko spada na dużą przełęcz Bronę (1408 m) i przez Kościółki (1620 m) osiąga najwyżej położony szczyt - Diablak (1725 m). Później szerokim łukiem, przez małe szczyty Wołowych Skałek (1617 m), Kępy (1525 m) i Sokolicy (1367 m), prowadzi na przełęcz Krowiarki. Rozbieżność wzniesień pomiędzy wierzchołkiem a przełęczami ograniczającymi masyw od zachodniego kierunku i wschodu wynosi ok. 700 m. Od Przełęczy Jałowieckiej aż po szczyt Diablaka grzbietem Babiej  wiedzie polska państwowa granica, która na szczycie zakręca pod kątem 90 stopni w stronę południową, opuszcza grzbiet główny i schodzi na Orawę. Stoki północne masywu, tworzą specyficzną, w niektórych miejscach przepaść, opadają gwałtownie ku szerokiej kotlinie źródłowej Skawicy i ku wsi Zawoja. Najstromsze zbocza w części środkowej masywu  posiadają ponad 60 stopni nachylenia, są skaliste  albo pokryte gołoborzem i poprzecinane żlebami. Zimą z dużą częstotliwością schodzą tutaj lawiny. Od południowej strony stoki Babiej są dużo łagodniejsze i lekko spadają do dolin potoków, spływających do rzeki Orawy. Kiedy idzie się grzbietem Babiej Góry, po stronie północnej  jesteśmy w stanie obejrzeć kilkusetmetrową zerwę, a w niektórych miejscach nawet przepaść, lecz po południowej - połogi stok. W sąsiedztwie szczytu, po stronie słowackiej, grzbiet jest niemal płaski. Od 1 lipca roku 1999 nie daleko Babiej Góry działały dwa piesze przejścia graniczne: na szczycie a także na Przeł. Jałowieckiej (potrzebny był paszport, przekraczanie granicy  realne było tylko w dzień). Na stronę słowacka można zejść do wsi Oravska Polhora. Na Babiej Górze podejmowano próby realizowania  rozmaitych zwariowanych pomysłów. Raz chciano przeprowadzać kolejową linię tunelem pod przełęczą Krowiarki,. Innym razem umieścić posiadającą 4 metry sakralną figurę na szczycie Biabiej Góry. Planowano krzesełkowy wyciąg narciarski ze schroniska na szczyt, szosę asfaltową z Krowiarek na Markowe Szczawiny, a w latach lat 60-tych - budowę potężnego górskiego hotelu "ze szkła i betonu", noszacego imię Lenina.